|
POLSKA FIRMA NA RYNKU UE
Warunki powodzenia polskiej firmy na Rynku Wewnętrznym
Warunkami powodzenia polskiej firmy na Rynku Wewnętrznym (
a więc także na rynku polskim, który po naszej akcesji do
UE stanie się jego integralną częścią) będzie konkurencyjność
technologiczna, jakościowa, kosztowa i marketingowa naszego
dostawcy, oraz posiadanie stosownych uprawnień wynikających
z przepisów unijnych (na przykład potwierdzenia, że towar
spełnia obowiązkowe wymagania bezpieczeństwa, jest zgodny
z normami sanitarnymi i ochrony środowiska itp.).
Przedsiębiorcy polscy, zwłaszcza z sektora MSP, często podnoszą
kwestię metody szacowania kosztów dostosowania do tych wymagań
Jednolitego Rynku. Takie stawianie problemu zawiera w sobie
daleko idące uproszczenie. W rzeczywistości trudno jest zazwyczaj
ustalić, które dostosowania w działalności przedsiębiorstwa
są wynikiem ogólnych zmian w produkcji i w warunkach międzynarodowej
konkurencji, a które wynikają z rozwiązań specyficznych dla
Unii Europejskiej. Te ostatnie znajdują się w zdecydowanej
mniejszości. Acquis jest bowiem przede wszystkim zbiorem przepisów
kodyfikujących normalną i powszechną praktykę biznesową. Takiemu
charakterowi unijnego prawa i pragmatyki sprzyja też procedura
tworzenia regulacji unijnych, w której uczestniczą także sami
przedstawiciele przedsiębiorczości. Trudno założyć, by współtworzyli
oni prawo, które byłoby dla nich uciążliwe i krępujące.
Z uwagi na konieczność świadomej i w miarę szybkiej aplikacji
tego prawa oraz weryfikowania jego skutków, w UE przywiązuje
się sporą wagę do praktycznej oceny konsekwencji nowych regulacji
dla interesów przedsiębiorstw i dla warunków konkurencji.
Z uwagi na charakter przepisów Unii odnoszących się do dużych
grup podmiotów, stosowane metodologie oceny, naszkicowane
w poniższym rozdziale, są przeznaczone przede wszystkim dla
większych zbiorowości podobnych firm, na przykład całych jednorodnych
gałęzi. Pewne elementy ocen mogą też zostać jednak wykorzystane
na poziomie indywidualnych przedsiębiorstw. Celem tej informacji
jest wskazanie na problemy dostosowawcze mające szczególną
wagę dla producentów.
Przygotowując swoje firmy do warunków członkostwa w Unii Europejskiej,
polscy przedsiębiorcy muszą uwzględnić fakt, iż Jednolity
Rynek UE należy do najbardziej konkurencyjnych obszarów gospodarczych
świata. W ostatnich latach na członków Unii przypada znacznie
ponad 40% światowego eksportu produkcji przemysłowej (wliczając
w to sprzedaż w ramach Jednolitego Rynku). W każdej z kategorii
tego eksportu, wśród pięciu największych dostawców światowych
znajdują się co najmniej trzy, a niekiedy nawet cztery państwa
członkowskie UE. Udział tych liderów w całym eksporcie przemysłowym
krajów OECD sięga od blisko 25% w odniesieniu do sprzętu audiowizualnego
i telekomunikacyjnego, środków techniki obliczeniowej oraz
maszyn, do 42% w kategorii techniki lotniczej oraz 50% w grupie
tekstyliów i odzieży. Podobnie liczony udział Polski w światowym
eksporcie przemysłowym odpowiada zaledwie nieco ponad 1,2%
globalnej wielkości rejestrowanej przez państwa Unii, łącznie
z ich wzajemną wymianą. Wyniki osiągane w eksporcie nie są,
oczywiście, pełną miarą konkurencyjności. Pozwalają one jednak
na ocenę ogólnych proporcji w potencjale gospodarczym partnerów.
Mylny byłby jednak wniosek, że w świetle takich okoliczności
polscy producenci stoją na straconej pozycji. O bezzasadności
takiego sądu świadczy fakt, iż mimo mankamentów swej gospodarki
Polska zdołała już uzyskać pozycję siódmego największego światowego
dostawcy towarów do Unii (piątego, jeżeli pominiemy surowce
energetyczne). Wielką pojemność rynku unijnego potwierdza
fakt, iż w samym przemyśle przetwórczym UE działa znacznie
ponad półtora miliona przedsiębiorstw zatrudniających powyżej
10 osób. Ponad 99% firm w Unii zalicza się do kategorii przedsiębiorstw
bardzo małych (poniżej 10 zatrudnionych) małych (10-50 osób)
i średnich (50-250 pracowników). Środowisko gospodarcze Unii
jest przyjazne firmom tej wielkości. Powodzenie osiąga jednak
tylko część podmiotów. Ocenia się, że w większości krajów
UE do 30-40% firm znika z rynku w okresie trzech pierwszych
lat swego funkcjonowania, a przeciętnie tylko 40% utrzymuje
się dłużej niż lat dziesięć.
Oczywistą przesłanką powodzenia staje się podniesienie konkurencyjności
kosztowej, technologicznej i jakościowej, zwłaszcza w odniesieniu
do wyrobów przemysłowych. Polskie przedsiębiorstwa ustępują
zazwyczaj pod tymi względami znacznie swym unijnym odpowiednikom
(patrz także: rozdziały 4, 6 i 11). Szczególnie ważne dla
powodzenia na rynku UE jest podnoszenie wydajności. Średni
poziom wydajności polskiego przemysłu mierzony produkcją czystą
na zatrudnionego jest w przybliżeniu 2,5-krotnie niższy od
osiąganego w skali całego Jednolitego Rynku. Jeszcze większe
bywają te różnice na poziomie niektórych sektorów produkcji.
Na przykład, w przemyśle maszyn nieelektrycznych są one 3-4-krotne
w porównaniu z czołowymi producentami Unii Europejskiej. Kolejnym
ważnym aspektem konkurencyjności jest stopień wsparcia produkcji
własnym wysiłkiem naukowo-badawczym przedsiębiorstw. W krajach
Unii Europejskiej środki przeznaczane przez przemysł przetwórczy
na finansowanie prac badawczo rozwojowych (B&R) stanowią
w ostatnich latach przeciętnie równowartość od 1,4% wartości
produkcji czystej w Hiszpanii do 10,4% w Szwecji. W sektorze
chemicznym wskaźnik ten zamyka się w przedziale 2-16%, a w
przemyśle maszynowym sięga 3-12%. W Polsce udział własny przedsiębiorstw
w B&R jest przez Komitet Badań Naukowych PAN szacowany
na około 35% całości wydatków na te cele, co odpowiadałoby
zaledwie 0,7% wartości produkcji czystej brutto w sektorze
przedsiębiorstw. Z tymi kwestiami wiąże się innowacyjność,
rozumiana jako zdolność komercjalizacji efektów B&R. Na
nowe lub znacząco ulepszone towary przypada średnio jedna-trzecia
rocznych wartości obrotów na unijnym rynku dóbr przetworzonych.
Podobny wskaźnik dotyczący polskich producentów jest szacowany
orientacyjnie na poziomie ok. 10%, co oznacza trzykrotnie
dłuższy niż w Unii okres modernizacji oferty rynkowej. Do
kluczowych warunków powodzenia firmy na Jednolitym Rynku należy
także organizacja sprzedaży, w tym zdolność do współdziałania
z miejscowymi dystrybutorami w sieci hurtu i detalu, a także
zakres i stopień trwałości kontaktów w charakterze dostawcy
dla dużych firm transnarodowych. Wielkie znaczenie ma doświadczenie
firmy w działalności na rynkach zewnętrznych. Na przykład,
w przemyśle maszynowym poszczególnych krajów członkowskich
UE udział eksportu (na rynki innych krajów UE oraz do krajów
trzecich) w całości produkcji jest 4-6 razy wyższy niż w przemyśle
polskim. W przybliżeniu 3/4 wszystkich małych i średnich firm
w Unii angażuje się w obrót gospodarczy poza granicami kraju
macierzystego. Polskie przedsiębiorstwa winny przyjmować także
ten wzorzec postępowania.
Podstawowym i najpilniejszym warunkiem powodzenia polskich
przedsiębiorstw będzie jednak spełnianie wymagań formalnych.
Szczególnie ważne dotyczą posiadania certyfikatów potwierdzających
zgodność produktu z obligatoryjnymi wymagania dotyczącymi
jego bezpieczeństwa. Istotne warunki formalne odnoszą się
także do świadczenia usług. Jednym z najważniejszych elementów
kształtujących środowisko gospodarcze w Polsce jest zatem
harmonizacja prawa krajowego z prawem wspólnotowym. Proces
ten, w miarę zbliżania się momentu wejścia Polski do Unii,
będzie przybierał na sile. Odpowiednie przygotowanie przedsiębiorców
polskich do ich wdrożenia będzie bardzo istotne z punktu widzenia
zdolności do konkurowania z przedsiębiorstwami unijnymi na
Jednolitym Rynku. Trzeba bowiem pamiętać, że w krajach członkowskich
akty prawa, które dopiero teraz są przyjmowane przez Parlament
w Polsce, funkcjonują nieraz od wielu lat. Innymi słowy, przedsiębiorcy
unijni dysponują większą wiedzą na temat ich konsekwencji
dla prowadzenia działalności gospodarczej. Wydaje się, że
różnica ta może być szczególnie istotna w przypadku małych
i średnich przedsiębiorstw, co wiąże się zarówno z generalnie
większym kosztem zdobywania informacji w tej kategorii przedsiębiorstw,
jak i dysproporcją w rozwoju instytucji doradczych dla MSP
w Polsce i w krajach UE.
W wielu krajach członkowskich Unii Europejskiej istnieje system
oceny wpływu przyjmowania nowego ustawodawstwa na działalność
gospodarczą. System ten z jednej strony służy uzyskaniu jak
najlepszych rozwiązań prawnych, minimalizujących koszty i
maksymalizujących zyski wprowadzanych regulacji prawnych,
a z drugiej konsultowaniu i informowaniu przedsiębiorców o
ich treści i skutkach. W Wielkiej Brytanii, od 1994 roku,
każdy nowy akt prawny musi być zaopatrzony w ocenę skutków
jego wdrożenia dla gospodarki (przedsiębiorstw, konsumentów,
gospodarstw domowych). Dokument ten jest dokumentem publicznym
i przedstawiany jest parlamentowi, wraz z projektem nowego
aktu prawnego. Podobne rozwiązania istnieją w Holandii (The
Business Effects Test), Szwecji, Danii i innych krajach członkowskich.
Metody oceny wpływu wprowadzania nowych regulacji prawnych
dla gospodarki najczęściej określane są angielskim terminem
"impact assessment" - "analiza wpływu".
Oceny te przeprowadzane są - na zlecenie administracji rządowej
- przez wyspecjalizowane firmy konsultingowe. Od strony metodologicznej,
na analizę wpływu składa się bardzo różnorodny zestaw technik
badawczych, których użycie zależy od stopnia skomplikowania
danej regulacji prawnej, a także jej zasięgu tzn. populacji
(grupy) przedsiębiorstw, na których działalność regulacja
ta ma wpływ.
W niektórych przypadkach dla przeprowadzenia analizy wpływu
wystarczające jest przeprowadzenie kilkunastu prostych wywiadów
z przedsiębiorcami i ekspertami z danej branży. Dzieje się
tak w przypadku, jeżeli dana regulacja jest stosunkowo prosta
i dotyczy wybranego elementu działalności niewielkiej lub
mało zróżnicowanej grupy przedsiębiorstw. Załóżmy na przykład,
że badamy skutki dyrektywy dotyczącej produktów głęboko mrożonych,
której jedynym istotnym elementem jest nowy sposób pomiaru
temperatury. Związany z tym koszt dla firmy to wymiana miernika
temperatury przy urządzeniu chłodniczym oraz ewentualne przeszkolenie
pracownika w celu dokonywania odczytów kontrolnych temperatury
zgodnie z nową metodą. Koszt ten jest stosunkowo łatwy do
określenia, podobnie jak kategoria przedsiębiorstw, której
będzie dotyczył (usługi gastronomiczne, handel produktami
spożywczymi oraz usługi transportowe związane z obu tymi branżami).
Analiza wpływu ma bardziej złożony charakter w przypadku regulacji
zawierających wymagania techniczne dla produktu, od których
spełnienia zależy jego dopuszczenie do obrotu na Jednolitym
Rynku lub otrzymanie odpowiedniego certyfikatu zgodności wyrobu
z obligatoryjnymi wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa jego
użytkowania (patrz: rozdział 5). W tym przypadku określenie
grupy przedsiębiorstw, której będzie dotyczyć dana regulacja
jest również stosunkowo proste (przy założeniu, że jest to
produkt finalny). Dużo bardziej złożona i zróżnicowana będzie
natomiast ocena wpływu takiej regulacji na działalność poszczególnych
przedsiębiorstw. Przykładem może być tu dyrektywa dotycząca
tzw. zgodności elektromagnetycznej, która dotyczy większości
urządzeń elektrycznych i elektronicznych.
Dostosowanie się do dyrektyw technicznych czy ekologicznych
jest najbardziej złożone w przypadku producenta urządzeń.
Chodzi tu bowiem o zmiany w procesie produkcyjnym (np. poprzez
zaprojektowanie dodatkowych elementów i włączenie ich do procesu
technologicznego czy montażu), zmiany w parku maszynowym,
zmiany w organizacji i zarządzaniu (przyporządkowanie obowiązków
związanych z wdrożeniem dyrektywy odpowiednim pracownikom),
uwzględnienie odpowiednich zmian w dokumentacji technicznej,
przeprowadzenie szkoleń, wreszcie, przeprowadzenie badań rynkowych
pozwalających na ocenę bilansu zysków i kosztów wiążących
się z dostosowaniem, które ma w tym przypadku charakter dobrowolny.
Decydując się na dostosowanie do wymagań dyrektywy, producent
powinien też dokonać wyboru między zbudowaniem własnego laboratorium
do przeprowadzania testów, a zlecaniem ich (za opłatą) na
zewnątrz.
Ocena wpływu w przypadku regulacji prawnych mających podobny
charakter musi się opierać o stosunkowo złożony kwestionariusz
badawczy, który powinien pozwolić na uchwycenie wszystkich
konsekwencji wynikających z dostosowania dla przedsiębiorstwa.
Istotny jest tu element właściwego "zrozumienia"
dyrektywy - przełożenia czy też rozpisania języka prawnego
na konkretne wymagania (pytania) dotyczące różnych aspektów
procesu produkcyjnego. W przypadku analizy wpływu przeprowadzanej
przez firmę konsultingową, należy to do jej zadań, podobnie
jak zapewnienie, że odpowiedzi na zadane pytania zastaną uzyskane
od właściwych pracowników. Drugi istotny element badania dotyczy
sposobu agregacji danych i przedstawienia wyników w odniesieniu
do danej kategorii przedsiębiorstw, np. poprzez rozpisanie
ich na różne kategorie kosztów (koszty jednorazowe, stałe,
inwestycyjne itd.) czy odniesienie do przeciętnej wielkości
obrotu przedsiębiorstwa.
Z jeszcze inną sytuacją mamy do czynienia kiedy sama regulacja
prawna jest nie tylko złożona, ale ponadto dotyczy stosunkowo
szerokiej i zróżnicowanej grupy przedsiębiorstw. Tutaj najlepszym
przykładem mogą być te elementy prawa europejskiego, które
nie określają wymagań w odniesieniu do produktu, lecz dotyczą
samego procesu technologicznego i wiążą się najczęściej (przynajmniej
w krótkim okresie czasu) ze znacznymi kosztami dostosowawczymi.
Chodzi przede wszystkim o regulacje dotyczące ochrony środowiska
czy bezpieczeństwa i higieny pracy. Inaczej niż w przypadku
przytoczonych wcześniej przykładów dyrektyw "produktowych",
dostępna wiedza i dane statystyczne nie umożliwiają na ogół
ustalenia - przed badaniem - jakie grupy przedsiębiorstw zostaną
w największym stopniu dotknięte kosztami wdrożenia nowej regulacji.
Weźmy jako przykład dyrektywę określającą minimalne wymagania
bezpieczeństwa i higieny pracy dotyczące użytkowania w pracy
sprzętu przez pracowników. Jedynym przybliżeniem, pozwalającym
na określenie przedsiębiorstw, dla których wdrożenie dyrektywy
będzie wiązało się z istotnymi kosztami dostosowawczymi, będą
statystyki wypadkowe pogrupowane według branż. Można jednak
sobie wyobrazić, że w tej samej branży koszty dostosowania
będą zupełnie inne w zależności od wielkości firmy, ilości
i stopnia amortyzacji użytkowanych urządzeń, relacji między
kosztami inwestycyjnymi i kosztami osobowymi itd. Badanie
wpływu będzie wymagało więc, podobnie jak w przypadku dyrektywy
dotyczącej zgodności elektromagnetycznej, stosunkowo złożonego
kwestionariusza, natomiast dobór (ilość, wielkość i branża)
badanych przedsiębiorstw będzie znacznie trudniejszy.
Powyższe przykłady analizy wpływu zostały omówione przy założeniu,
że mają one celu zebranie danych uśrednionych, dotyczących
grupy przedsiębiorstw, których działalność podlega regulacji.
Znaczenie tego rodzaju badań dla przedsiębiorców polega na
tym, że w procesie badawczym konsultowani są ich przedstawiciele,
a wyniki badań są publikowane (poprzez wydawnictwa, strony
internetowe administracji itd.). Ułatwia to indywidualnym
przedsiębiorcom przygotowanie się do wdrożenia nowej regulacji
choćby z tego względu, że mają oni dostęp do szczegółowej
i napisanej przystępnym językiem analizy prawnej pozwalającej
na dobre zrozumienia skutków regulacji.
Co mają robić przedsiębiorcy polscy w sytuacji, w której brak
jest tego rodzaju badań prowadzonych na zlecenie administracji?
Dodatkowym utrudnieniem jest niedorozwój usług konsultingowych
przeznaczonych dla średnich i małych przedsiębiorstw (i dostępnych
po umiarkowanej cenie). Co więcej, nasi przedsiębiorcy mają
i będą mieli do czynienia z sytuacją kumulacji w czasie przyjmowania
nowych aktów prawnych (w porównaniu do przedsiębiorstw unijnych),
które mogą dotyczyć bardzo różnych aspektów ich działalności.
Wdrożenie wielu dyrektyw będzie też następowało w Polsce stosunkowo
szybko, w porównaniu do procesu ich przyjmowania w samej Unii
Europejskiej. W tym drugim przypadku, proces wchodzenia w
życie dyrektyw był najczęściej odłożony o kilka lat, co dawało
przedsiębiorcom więcej czasu na adaptację do mających nastąpić
zmian.
Odpowiedź nie jest jednoznaczna i zależy od stopnia złożoności
nowej legislacji, ilości aktów prawnych dotyczących danego
przedsiębiorstwa, jego wielkości czy rodzaju prowadzonej przezeń
działalności gospodarczej. W przypadku mało skomplikowanej
regulacji prawnej dotyczącej "prostej" działalności
gospodarczej (na przykład dyrektywy dotyczącej produktów głęboko
mrożonych) przedsiębiorca jest w stanie sam dokonać oceny
jej skutków. Musi jednak systematycznie interesować się zmianami,
które są dość częste w unijnej praktyce legislacyjnej. Celem
ułatwienia przedsiębiorcom tego zadania Minister Gospodarki
podjął starania o stosowne rozbudowanie funkcji informacyjnych
Krajowego Systemu Usług na rzecz małych i średnich przedsiębiorstw.
W przypadku bardziej skomplikowanych regulacji prawnych sytuacja
małych i średnich przedsiębiorstw jest znacznie trudniejsza,
ale i tutaj możliwe jest dokonanie własnych ocen. Jeżeli przedsiębiorstwo
ma specjalistę od bezpieczeństwa i higieny pracy, może on
przeprowadzić prostą analizę skutków harmonizacji prawa w
tym obszarze. Jest to o tyle istotne, że w przeciwnym razie
może okazać się, że nowo zakupione urządzenia już po roku
nie będą spełniać wymagań prawa i konieczna będzie ich modernizacja.
Pewną pomocą mogą tu być też oceny przeprowadzone wcześniej
w innych krajach, które są na ogół dostępne np. za pośrednictwem
Internetu. Konieczne jest też większe zaangażowanie organizacji
samorządu gospodarczego, publicznych instytucji doradczych
i pomoc instytucji rządowych. W wielu przypadkach celowe jest
porozumienie się grupy małych i średnich przedsiębiorstw o
podobnych cechach specjalizacji branżowej lub doświadczających
podobnych problemów dostosowawczych, celem wspólnego przeprowadzenia
stosownych ocen skutków i kosztów adaptacji do warunków Jednolitego
Rynku. Takie inicjatywy były już podejmowane, z zachęcającym
rezultatem, na przykład w niektórych branżach przetwórstwa
spożywczego, w przemyśle lekkim i metalowym, niejednokrotnie
z inicjatywy Ministerstwa Gospodarki.
Natomiast w przypadku dużych firm opłacalne jest - obok prowadzenia
analiz w oparciu w własny potencjał badawczy - korzystanie
z pomocy firm konsultingowych. Na przykład, działalność dużej
firmy w sektorze chemicznym będzie wymagała przeanalizowania
wspólnotowego ustawodawstwa w dziedzinie ochrony środowiska
(regulacje dot. transportu substancji niebezpiecznych, gospodarki
odpadami, zawartości metali ciężkich w opakowaniach, substancji
niebezpiecznych odprowadzanych do środowiska wodnego), bezpieczeństwa
i higieny pracy (np. zasady BHP w odniesieniu do pracy z czynnikami
biologicznymi i chemicznymi) czy swobody przepływu towarów
(certyfikacja). Jest to szczególnie istotne w przypadku norm
dotyczących ochrony środowiska i podejmowania decyzji inwestycyjnych
związanych z wyborem technologii produkcyjnych o długim okresie
amortyzacji. Dokonanie niewłaściwego wyboru (nie uwzględniającego
mających wejść w życie regulacji dotyczących ochrony środowiska)
może się okazać bardzo kosztowne.
Wsparcie dla małych i średnich firm warunkiem ich powodzenia
na Rynku Wewnętrznym
Unia Europejska od dawna wspiera wszelkie przedsięwzięcia
mające na celu kooperację między firmami. Do przykładów tego
wsparcia zaliczamy:
1.Europartenariat
Jest to inicjatywa Komisji Europejskiej ( z 1987 r. ) mająca
za zadanie wspieranie małych i średnich przedsiębiorstw funkcjonujących
przede wszystkim w państwach członkowskich Unii Europejskiej.
Jest to forum, na którym dwa razy w roku spotykają się przedstawiciele
małych i średnich przedsiębiorstw nawiązując ze sobą kontakty
gospodarcze.
W 1994 r. zorganizowano je w Polsce ( Gdańsk ), pierwszy raz
w kraju nie będącym członkiem Unii Europejskiej.
2. Interprise. Jest to inicjatywa Unii Europejskiej organizacji
targów i spotkań kooperacyjnych dla przedsiębiorców z trzech
różnych regionów ( trzech krajów ) Unii Europejskiej. W programie
Interprise uczestniczą również przedstawiciele z innych krajów
nie będących członkami UE.
3. Centra Euro-Info
Centra te poza funkcją informacyjną pełnią też rolę doradczą.
Podlegają bezpośrednio Komisji Europejskiej . Obecnie w Europie
działa blisko 260 ośrodków. W Polsce działają one w : Warszawie
, Gdańsku , Krakowie , Kielcach , Rzeszowie, Kaliszu, Białymstoku,
Toruniu, Katowicach, Wałbrzychu, Koszalinie, Lublinie i Szczecinie
. Uzupełniają je również Centra Korespondencyjne, które dostarczają
informacji o warunkach działania przedsiębiorstw na terenie
Unii Europejskiej. Ułatwiają współpracę z firmami oraz instytucjami
w państwach członkowskich Unii . Centra Korespondencyjne korzystają
też z bezpośredniego kontaktu z Komisją Europejską , z dostępu
do fachowych publikacji oraz baz danych .
4. Business Cooperation Network ( BC - NET ) jest elektroniczną
bazą danych. Poprzez BC NET połączonych jest ze sobą 400
doradców z Unii i całego świata, którzy pomagają w nawiązaniu
kontaktu między przedsiębiorcami. Centrala systemu mieści
się w Brukseli.
5. Biuro do spraw Kontaktów Między Przedsiębiorstwami. Biuro
to podobnie jak BC NET służy przedsiębiorcom pomocą w nawiązaniu
współpracy gospodarczej z zagranicą. W ponad 60 krajach współpracuje
z biurem ok. 500 korespondentów udostępniając firmom informacje
o propozycjach współpracy.
6. ECIP European Community Investment Partners służy pomocą
dla tych przedsiębiorstw, które szukają kontaktów gospodarczych
z państwami Ameryki Łacińskiej, Azji i basenu Morza Śródziemnego.
|